Wąchock, Sandomierz i Radom: zidentyfikowano nagrobki rycerzy krzyżowców
Dodane przez emes dnia 28 listopad 2012 09:56:40
Krzyżowcy z XI-XIII wieku Osiem płyt nagrobnych rycerzy sandomierskich, którzy uczestniczyli w wyprawach krzyżowych w XII i XIII wieku, zidentyfikował dr Marek Florek, archeolog z IA UMCS, w kościołach w Wąchocku, Sandomierzu i Radomiu. Na płytach odnalazł również najstarsze znane z terenów Polski przedstawienia uzbrojenia - widoczne są na nich przedstawienia samych mieczy, bądź mieczy w towarzystwie innych przedmiotów - zazwyczaj lasek pielgrzymich, a w jednym przypadku toporka. Zabytki pochodzą z kościoła św. Wacława w Radomiu, z kościoła dominikańskiego św. Jakuba w Sandomierzu i klasztoru cystersów w Wąchocku. Poza nimi z ziem polskich dotychczas znany jest badaczom jeszcze tylko jeden taki nagrobek, odkryty w Strzelinie na Dolnym Śląsku. >>>
Treść rozszerzona

Znaleziono nagrobki uczestników wypraw krzyżowych

Osiem nagrobków rycerzy sandomierskich, którzy uczestniczyli w wyprawach zbrojnych do Ziemi Świętej zidentyfikowano w kościołach w Wąchocku, Sandomierzu i Radomiu.

Na płytach odkryto również najstarsze znane z terenów Polski przedstawienia uzbrojenia.

Krzyżowcy z XI-XIII wieku"Nagrobki te są znane od lat, jednak jak dotąd nie doczekały się naukowego opracowania. Nie wiadomo było z jakich są czasów, ani z kim należy je łączyć" - wyjaśnia ich odkrywca dr Marek Florek, archeolog z Instytut Archeologii Uniwersytetu Marii-Curie Skłodowskiej.

Badaczowi udało się ustalić, że są to płyty nagrobne przedstawicieli rycerstwa sandomierskiego - uczestników wypraw krzyżowych z poł. XII i XIII wieku. Widoczne są na nich przedstawienia samych mieczy, bądź mieczy w towarzystwie innych przedmiotów - zazwyczaj lasek pielgrzymich, a w jednym przypadku toporka. Zabytki pochodzą z kościoła św. Wacława w Radomiu, z kościoła dominikańskiego św. Jakuba w Sandomierzu i klasztoru cystersów w Wąchocku. Poza nimi z ziem polskich dotychczas znany jest badaczom jeszcze tylko jeden taki nagrobek, odkryty w Strzelinie na Dolnym Śląsku.

"Miecz, będący w średniowieczu podstawowym i najważniejszym atrybutem rycerza, a jednocześnie ze względu na swój kształt budzący skojarzenie z krzyżem, w sposób szczególny nadawał się, jako symbol rycerza - chrześcijanina walczącego za wiarę, do umieszczenia na nagrobku rycerza - krzyżowca" - wyjaśnia dr Florek. "Dodatkowym atrybutem wskazującym, że mamy do czynienia z nagrobkami krzyżowców, są znajdujące się obok mieczy na części płyt nagrobnych z Ziemi Sandomierskiej, przedstawienia lasek pielgrzymich. Przedmiot ten był bowiem w średniowieczu atrybutem nie tylko osób pielgrzymujących do miejsc świętych, ale także rycerzy krzyżowych, nazywanych często we współczesnych źródłach właśnie mianem peregrini, a więc pielgrzymi."

Według archeologa, na możliwość łączenia znanych z Ziemi Sandomierskiej płyt nagrobnych z przedstawieniami mieczy z rycerzami - uczestnikami wypraw krzyżowych, wskazuje też miejsce ich odkrycia. Cystersi byli mocno związani z ideą krucjat i zakonami rycerskimi, przede wszystkim z zakonem rycerzy z Calatrava (kalatrawensami), oraz z joannitami, którzy mieli swoją komandorię w Zagości, powołaną z inicjatywy Henryka Sandomierskiego.

"Dominikanie z kolei byli odpowiedzialni za głoszenie krzyża i propagandę krucjatową m.in. w Małopolsce, zarówno przy krucjatach lewantyńskich, jak i pruskich czy też mongolskich" - wyjaśnia badacz.

Identyfikację znanych z Ziemi Sandomierskiej płyt nagrobnych z przedstawieniami mieczy jako nagrobków rycerzy krzyżowych potwierdzają również analogie zachodnioeuropejskie. Podobne płyty nagrobne znane są z Anglii, Szkocji, Francji, Niemiec, Austrii a także Chorwacji, i wszędzie wiązane z uczestnikami wypraw krzyżowych bądź członkami zakonów rycerskich, przede wszystkim templariuszy i joannitów - przekonuje dr Florek.

Teorię naukowca wspierają źródła pisane, wedle których przedstawiciele rycerstwa średniowiecznej Ziemi Sandomierskiej mieli okazję wielokrotnie uczestniczyć w wyprawach krzyżowych. Pierwszym i najsłynniejszym krzyżowcem był książę Henryk Sandomierski, który prawdopodobnie dwukrotnie, wraz z zastępem swoich rycerzy, udał się do Ziemi Świętej w XII wieku.

"W latach 1162-1163 roku miała miejsce podróż do Ziemi Świętej Jaksy z Miechowa, któremu z pewnością również towarzyszyli przedstawiciele rycerstwa sandomierskiego. Jacyś rycerze z Ziemi Sandomierskiej, z których z imienia znany jest tylko Wielisław o przydomku 'Jerozolimczyk' (Velizlaus ierosolimitanus), uczestniczyli również w Trzeciej Krucjacie lewantyńskiej, być może także którejś z późniejszych" - mówi badacz.

Dodaje, że rycerze sandomierscy brali udział w kolejnych krucjatach pruskich, w które w pierwszej połowie XIII wieku zaangażowani byli książęta piastowscy. Uczestniczyli także w wyprawach zbrojnych do Prus, oficjalnie nie mających charakteru krucjat, lecz - z uwagi, że jednym z motywów ich podejmowania, było nawracanie pogan - podobnie traktowanych.

"Również mające miejsce w drugiej połowie XIII wieku walki toczone przez rycerstwo Ziemi Sandomierskiej z powtarzającymi się najazdami mongolskimi i mongolsko-ruskimi były zapewne w jakiejś części traktowane jako wojny w obronie wiary, a więc krucjaty" - kończy dr Florek.

Obszerna publikacja na temat nowej interpretacji opisanych płyt nagrobnych ukaże się w najnowszym wydaniu "Zeszytów Sandomierskich".

Źródło: PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

Zdjęcia: DziennikWschodni.pl > Galeria: Nagrobki uczestników wypraw krzyżowych