"Argonauci epoki kamienia" - dr Andrzej Pydyn - opowieść o pradziejowych podróżach morskich
Dodane przez emes dnia 24 wrzesień 2011 17:29:55
"Argonauci epoki kamienia" - opowieść o pradziejowych podróżach morskich - dr Andrzej Pydyn - Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja KopernikaNakładem Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika ukazała się pierwsza książka polskiego autora tak szeroko omawiająca najwcześniejszą obecność człowieka pośród dróg wodnych - "Argonauci epoki kamienia. Wczesna aktywność morska od pierwszych migracji z Afryki do końca neolitu" to publikacja autorstwa dr. Andrzeja Pydyna. Książka ma układ chronologiczny. Autor omawia kolejno dowody na morskie migracje w czasie dolnego paleolitu, poprzez środkowy i schyłkowy paleolit, mezolit i skończywszy na obfitującym w różnorodne dane archeologiczne, neolit. Książkę ilustruje ponad 100 rycin, z których część jest barwnych. Mimo niewątpliwego naukowego waloru publikacji, można ją polecić również pasjonatom najwcześniejszych dziejów człowieka i jego wędrówek, gdyż napisana jest przejrzystym i zrozumiałym językiem. Największym jej atutem jest jednak bazowanie na najświeższych światowych publikacjach. >>>
Treść rozszerzona

Opowieść o pradziejowych podróżach morskich

Nakładem Wydawnictwa Naukowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika ukazała się pierwsza książka polskiego autora tak szeroko omawiająca najwcześniejszą obecność człowieka pośród dróg wodnych. "Argonauci epoki kamienia. Wczesna aktywność morska od pierwszych migracji z Afryki do końca neolitu" to publikacja autorstwa dr. Andrzeja Pydyna, będąca jednocześnie jego rozprawą habilitacyjną.

"Argonauci epoki kamienia" - opowieść o pradziejowych podróżach morskich - dr Andrzej Pydyn - Wydawnictwo Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Omawiana przez naukowca problematyka była przez wiele lat bagatelizowana przez środowisko naukowe, zwłaszcza w kontekście morskich podróży pierwszych hominidów. Jednak dzięki rozwojowi zarówno myśli, jak i metod badawczych - szczególnie archeologii podwodnej, odzyskuje należne miejsce.

Książka ma układ chronologiczny. Autor omawia kolejno dowody na morskie migracje w czasie dolnego paleolitu, poprzez środkowy i schyłkowy paleolit, mezolit i skończywszy na obfitującym w różnorodne dane archeologiczne, neolit.

Dziś już pewne jest, że nawet pierwsze migracje człowiekowatych z obszaru Afryki musiały napotkać na swoim szlaku na przeszkody wodne. Czyli już wtedy - prawie 2 mln lat temu - homo ergaster lub homo erectus opuściły Afrykę i w jakiś sposób pokonały wodę - przekonuje dr hab. Pydyn. Podstawowym problemem, na jaki napotykają badacze zagadnienia migracji morskich, jest brak bezpośrednich dowodów.

"Zdając sobie sprawę, że część interpretacji wczesnej żeglugi jest hipotetyczna, należy podkreślić, że podobny charakter ma interpretacja większości dziedzin życia i gospodarki społeczności epoki kamienia" - pisze archeolog.

Z okresu paleolitu do naszych czasów przetrwały w zasadzie jedynie narzędzia kamienne. Z tego względu na ratunek naukowcowi przyszły wyniki różnorodnych badań; poza archeologicznymi są to: antropologia, faunistyka, paleogenetyka i paleogeografia. Szczególnie ta ostatnia gałąź nauki jest istotna w dociekaniach natury migracyjnej i odpowiedzi na pytania, o rodzaj dostępnego "korytarza".

Co podkreśla autor, 90 proc. plejstoceńskiego (wczesna epoka czwartorzędu trwająca od 1,8 mln do 10 tys. lat temu) wybrzeża znajduje się obecnie pod powierzchnią mórz, co dodatkowo wzmacnia rangę nowego kierunku badań - archeologii podwodnej. Autor na szczęście przytacza mnóstwo fachowej literatury na ten temat z ostatnich lat, głównie zagranicznej.

Siłą rzeczy dr Pydyn skupia się na opisywaniu wybranych społeczności ludzkich patrząc z "morskiej perspektywy". "Zasiedlenie lub systematyczna eksploatacja wysp, które nawet w okresach znacznego regresu mórz pozostawały oddzielone od lądu, wydaje się niepodważalnym dowodem wczesnej aktywności morskiej" - pisze archeolog. Badacz śledzi migracje przyglądając się inwentarzowi poszczególnych człowiekowatych, a dalej w okresie neolitu porównując do siebie poszczególne kultury archeologiczne.

Istotne znaczenie na polu rekonstrukcji wczesnych jednostek pływających odgrywają w analizach naukowca przedstawienia pochodzące z rytów naskalnych. Nawet z okresu neolitu nie znamy niestety dużej liczby jednostek pływających, stąd takie "pradziejowe fotografie" stanowią bezcenne źródło dla archeologów. Równie istotnym aspektem badań nad wczesnymi formami transportu wodnego pełni tzw. archeologia doświadczalna. Autor często przytacza wyniki eksperymentów Roberta G. Bednarika, który wykonywał rekonstrukcje tratw paleolitycznych, po czym wypływał w morskie rejsy. Ważnym elementem przy dociekaniach na temat kształtu jednostek pływających z epoki kamienia są w książce także analogie etnograficzne.

Ostatni rozdział poświęcono w całości na charakterystykę poszczególnych form transportu wodnego, począwszy od prostych pływaków na łodziach klepkowych skończywszy.

Książkę ilustruje ponad 100 rycin, z których część jest barwnych. Mimo niewątpliwego naukowego waloru publikacji, książkę można polecić również pasjonatom najwcześniejszych dziejów człowieka i jego wędrówek, gdyż napisana jest przejrzystym i zrozumiałym językiem. Największym jej atutem jest jednak bazowanie na najświeższych światowych publikacjach.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce